poniedziałek, 9 lipca 2007

Śniadanko i plenerek

Pobudka koło 10:00... (jakoś dziwnie nie mogłem się wyspać... Ja chcę więcej takich nocy poślubnych :o) ). Ale cóż... Wszystkie ciuchy na przebranie zostawiłem w aucie... Nie ma rady trzeba iść... Schodzę sobie spokojnie, patrze, Karczma otwarta, zaglądam po cichutku, stoły nakryte, śniadanie czeka... Babka z obsługi mówi, że coś wolno się zbieramy na śniadanie, bo oni już od 8:00 są gotowi... Zaraz zaraz... Wczoraj mówiłem pani szefowej kuchni, że śniadanie proszę na 11:00... Zresztą ludzie!!! Wesele skończyło się koło 5:00 a o 8:00 mam już być na śniadaniu???? Nie ważne... Mówię jej, że postaram się troszeczkę pośpieszyć gości...
Koło 11:00 siedzimy już przy stole i zajadamy śniadanko... Tak swoją droga to rewelacyjną jajecznicę zrobiła kucharka... Oj dawno tak dobrej nie jadłem...
Po śniadanku czas na zdjęcia w plenerze... Fotograf zwarty i gotowy, ja się przebrałem, czekamy tylko na pannę młodą...
...
...
...
Dalej czekamy...
...
...
...
Posprzątaliśmy ze stołu to co chcieliśmy wziąć do domu, spakowaliśmy napoje i alkohole jak i owoce... Nadal czekamy na pannę młodą...
...
...
...
O idzie nasza panienka z okienka... Szybka sesja zdjęciowa jeszcze przy karczmie i ruszamy w plener :o)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Na początek nasze serdeczne gartulację ... że przeżyliście;) To wszystko jeszcze przed nami.
Mamy ogromną prośbę o kontakt ponieważ sami przygotowujemy się do własnego wesela w ośrodku Geovita w Jadwisinie, proszę o kontakt: auuua@wp.pl, będziemy wdzięczni ;)