Agusia dziś nie wytrzymała i zadzwoniła do PHU-IMAGE... Babeczka która odebrała telefon pewnie nie zapomni tej rozmowy do końca życia... To już nie była rozmowa, to był prawie wrzask :o) Aga powiedziała babce że od 12 czerwca czekamy na przedmioty które nie zostały dosłane, wysyłamy maile, próbujemy do nich dzwonić (bardzo ciężko się tam dodzwonić) a oni mają nas gdzieś... Za 3 dni wesele a my nie będziemy mogli skorzystać z jednego balonu strzelającego (brak zapalnika), musimy sami zaopatrzyć się w pompki bo oni nie raczyli ich dosłać do tych ponad 500 balonów (a były w komplecie) itd. Babka mówi, że oni dziś to wyślą, ale przecież poczta nie dostarczy nam tego do jutra (czwartek) nawet jak poślą to mega hiper szybkim PRIORYTETEM... Pada propozycja/nakaz wysłanie tego czego zapomnieli, kurierem... Odpowiedź? Nie, nie wyślą bo kurier jest za drogi, niech pani odeśle balon... Agusia: Kobieto ja za 3 dni mam ślub, do tego jeszcze siedzę w pracy i nie mam czasu latać na pocztę, w piątek jedziemy przyozdabiać salę więc też czasu nie będzie... Proszę o zwrot kasy na konto...!!!
Następnego dnia dostaję maila z prośbą o namiary na numer konta i dane żeby mogli zrobić przelew... Kasę za balon strzelający oddali, ale co z tego... Niesmak pozostał, a wielki balon strzelający nie został wykorzystany... Szkoda...
W każdym razie ja nie polecam jakichkolwiek transakcji z użytkownikiem allegro PHU-IMAGE... Zresztą spójrzcie tylko na ich komentarze... Widać że to nieodosobniony przypadek...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz