czwartek, 11 marca 2010

po dłuższej przerwie

Postanowiłam zacząć uzupełniać bloga na bieżąco. Moje marcowej postanowienie :). Trochę rzeczy do napisania się uzbierało, ale to może gdzieś po drodze powrzucam co ciekawsze kawałki.
Teraz siedzę w pracy. I tyle. Siedzę i się biedzę. Sama z moją "ulubioną" koleżanką bo reszta wyjechała na szkolenie. Siedzimy i nie rozmawiamy. Jak miło. Cisza i spokój dla odmiany.
Aczkolwiek jak się odzywa to jestem miła. Żeby nie było. W końcu status synowej prezesa zobowiązuje i trzeba trochę uprzejmości takiej osobistości okazać. Hipokryzja. Wiem. Albo raczej dbanie o własne interesy, w końcu odrobina uśmiechu nawet do tak wkurzającej osoby nic nie kosztuje. A pieluchy i mleko owszem. Dobrze że jeszcze tylko 2 godziny do wyjścia. Później przeżyć piątek. A później jeszcze tylko 3 tygodnie i znów na zwolnienie. I kolejny dzidziuś. I kolejny macierzyński. I znowu od początku zabawa z niemowlakiem :). Ale będzie wesoło! Szkoda że nadal nie mamy pomysłu na imię. A raczej pomysły mamy. Tylko każdy inne :)

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Mały kowboj


Nieśmiałe próby siedzenia i pierwsze przymiarki kapelusza :o)
Posted by Picasa

piątek, 1 maja 2009

Całe łóżko moje


... i niech sobie rodzice śpią gdzie indziej...
Posted by Picasa

sobota, 25 kwietnia 2009

Sam se będę trzymał butle...


... bo jestem taki mały, dzielny chłopak :o)
Posted by Picasa

środa, 22 kwietnia 2009

Maaaamooo...


... mamo ja tez chcę sobie poklikać troszke w internecie...
Posted by Picasa

czwartek, 5 marca 2009

Kocham mojego tatę...


...nawet wtedy jak robi mi zdjęcia kiedy chce mi się spać...
Posted by Picasa

wtorek, 10 lutego 2009