Jedziemy do drugiej drukarni zamówić nasze zaproszenia ślubne... Z tego co się dowiedzieliśmy będą zrobione w przeciągu tygodnia... Oby, bo za 2 tygodnie chciałbym wręczyć zaproszenia rodzince, a będzie ku temu okazja :o)
Ponieważ większość rzeczy związanych z naszym ślubem ma być w miarę oryginalna, więc zdecydowałem się na zaproszenia drukowane na papierze czerpanym metodą woskową (cokolwiek to znaczy) i pakowane w kartonikowe pudełeczka... Zdjęcie poniżej :o)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz